Wynaturzenia jako norma!
KOPERNIK BYŁ TROLLEM!!!Czy, gdyby w czasach M. Kopernika istniał internet, to tego największego astronoma wszechczasów okrzyknięto by trollem? Ośmielam się twierdzić, że tak. Wystarczy porównać definicję trolla z jego biogografią, aby uznać, że wszystko to, co on robił, dziś uczyniłoby z niego trolla internetowego. Nie wierzycie?
Oto dowody (cytaty z Wikipedii, moje komentarze BOLDEM)):
Symptomami trollingu mogą być poniższe sposoby zachowania w dyskusjach:
* bezgraniczne podporządkowanie się jakiejś idei (np. "Ten system operacyjny jest najlepszy!") i bronienie jej do końca (często wbrew rzeczywistości);
tak właśnie postępował Kopernik - bezgranicznie podporządkował się idei pokazania światu, że Ziemia nie jest centrum Układu Słonecznego
* nieumiejętność przyznania się do błędu — typowy troll nie powie, że nie miał racji, a także wyjątkowo będzie milczał; najczęściej przyjmie jedną z dwóch strategii:
o zacznie udowadniać, że od początku uważał inaczej, niż pisał, a tylko nie został zrozumiany;
o będzie agresywny w stosunku do osób, które wykazały jego błąd.
Wszyscy bez wyjątku zarzucali Kopernikowi, że się myli, on jednak JAK KAŻDY TROLL nie chciał się przyznać do błędu, ponieważ uważał, że to reszta świata się myli
* chętne używanie argumentów "ad personam" — atakujących osoby lub ich cechy szczególne, jak wiek/zainteresowania/etc., bez związku z tematem dyskusji, a często przy użyciu słów wytrychów, w niektórych przypadkach troll posuwa się do wyzwisk i gróźb;
W swoich listach i pismach Kopernik pokazywał wyraźnie, kto jego zdaniem nie ma racji i na czym polega ten brak racji, więc atakował ad personam
* skrajny stosunek do netykiety (wybrane zasady) lub ortografii — albo atakowanie wszystkich za najdrobniejsze "literówki" albo demonstracyjne łamanie zasad;
Niestety, Kopernik pisał w nieznanym mi języku, na dodatek w jego archaicznej wersji, więc trudno mi wykazać, jakie błędy ort popełniał. Za to demonstracyjnie łamał wszelkie obowiązujące zasady, np. nie uznawał zdania Kościoła co do porządku w kosmosie, nie chciał uznać nieomylności papieża i jego areopagu, nie padał na twarz przed "autorytetami" - wręcz przeciwnie, pokazywał, że to śą dość wątpliwe autorytety a ich wiedza jest żadna. TYPOWY TROLLING!!!
* skrajna megalomania i pogardliwy stosunek do innych osób — jest to bardzo charakterystyczna cecha trolli, która prowadzi prędzej czy później do ich wyobcowania, bo nawet osoby pierwotnie sympatyzujące z trollem lub odnoszące się doń neutralnie zrażają się do niego z powodu takich zachowań wobec nich;
Pisma Kopernika do znacznie ważniejszych od niego osób, np. do papieża, świadczą o jego megalomanii, ponieważ uważał, że wie więcej od tych "autorytetów" i BEZCZELNIE to pokazywał im i światu.
* wprowadzanie zamieszania w stosunku do własnej osoby, przedstawianie siebie jako ofiary (np. moderatorów);
Kopernik nie ukrywał, że ma samych wrogów, którzy go atakują ze wszystkich stron. Bo rzeczywiście ich miał
* częste zadawanie tych samych pytań, na które odpowiedź została już udzielona; celem trolla jest w tym przypadku zapętlenie dyskusji i wprowadzenie dodatkowego zamieszania;
Podobno kto pyta, nie błądzi. Kopernik zadawał znanym autorytetom wiele trudnych pytań. Dzięki temu "zapętlał" dyskusje, bo te autorytety w kółko udzielały ZŁYCH odpowiedzi, lub odpowiedzi wymijających
* konfabulacja np. na temat swego wykształcenia, pracy, pozycji społecznej bądź doświadczeń życiowych — dla osób zorientowanych w temacie wykazanie konfabulacji nie stanowi żadnego problemu, natomiast stanowi ona pewne zagrożenie w przypadku nowych uczestników danego forum, ponieważ mogą oni łatwo ulec urokowi tych konfabulacji i traktować wypowiedzi trolla z pełną powagą;
Kopernik twierdził, że jest uczonym, że jest biskupem, że .... itd. Gdyby miał dostęop do internetu, INTERNAUCI uznaliby te twierdzenia za konfabulacje, no bo przecież BISKUP nie zajmuje się astronomią lecz nawracaniem niewiernych, uczony zaś nie dyskutuje, lecz MA WIEDZĘ i z tej wiedzy korzysta. Kopernik dyskutował, więc NIE BYŁ UCZONYM - tak by go dziś internauci ocenili (vide - dyskusje na forach internetowych zdominowanych przez matołkowatych gurusów)
itd itd. Pozwólcie, że oszczędzę wam czytania dalszych bzdur, zaczerpniętych z definicji TROLLA z Wikipedii, bo można od tych wypocin dostać nudności i skrętu kiszek. Ten bełkot, opublikowany w chcącym uchodzić za wiarygodne źródle, mówi tylko jedno: NIKT MĄDRY nie dyskutuje z internautami, ponieważ oni wiedzą swoje, a gdy im zabraknie argumentów, bo np. ich interlokutor dysponuje znacznie większą od nich wiedzą i większym doświadczeniem w danej dziedzinie, zrobią z niego TROLLA i będą nadal tkwili w samouwielbieniu i zachwycie dla swojej niewiedzy i głupoty.
( jest to wierna kopia mojej [r.j.] wypowiedzi na forum internetowym www.profeo.pl )